Poniedziałek 16 I 17

Przeżyłam okrutny weekend, dawno nie sponiewierało mnie tak przeziębienie. Telepałam się jak epileptyk, wyłam jak opętana i pociłam jak naprawdę nie wiem kto. Dziś miałam iść już na zajęcia, ale dalej czułam się niewyraźnie (ostatnio na złość nie potrafię zasnąć właśnie w te wieczory kiedy jestem wcześnie gotowa do łóżka i wyjątkowo zmęczona). W każdym razie zamiast zajęć dokończyłam esej, w nagrodę pooglądałam trochę dziwactw papy Franku, a teraz czytam sobie rzeczy na egzamin z literatury klasycznej w środę. Rozmawiałam chwilę z J ale w tym momencie leży już i chrapie, a ja jak na stalkera przystało nie rozłączam się, tylko robię sobie z tego bgm do nauki. Mimo wszystko przyjemnie jest pospędzać czas w taki sposób; on sobie śpi, ja sobie robię notatki, ale można się poczuć bliżej siebie. Jestem zadowolona.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s